Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dotyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dotyk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 stycznia 2014

Sensorycznie...

W ramach rozwoju zmysłu dotyku powstała u nas taka oto sensoryczna dopasowywanka. Zabawa polega oczywiście na prawidłowym dobraniu par - podobnie jak w przypadku tradycyjnego memo obrazkowego. 
Modyfikacji zabawy może być wiele, od najprostszego dopasowywania przy pomocy dotyku z otwartymi oczami (najmłodsze dzieci, wprowadzenie do późniejszych zabaw), aż do rozpoznawania wrażeń dotykowych z oczami zamkniętymi. Podczas pierwszych prób, warto zapoznać dziecko ze słownymi określeniami odczuć jakich doznaje, dotykając poszczególne rodzaje materiałów o różnych fakturach.   

niedziela, 17 listopada 2013

Laboratorium badawcze

To nic, że za oknem zimno i ponuro.... , ani że nasza piaskownica dawno została zapieczętowana na czas zimy... U nas zabawa trwa nadal w najlepsze:) Jedyna różnica - mini piaskownicę urządziłyśmy sobie w domu:) Przygotowałam blachę do pieczenia i nasypałam do niej piasku. Do tego oczywiście cały zestaw niezbędnych przyborów: między innymi mamy łyżki, miarki, kubeczki, lejek oraz sitko. Dla urozmaicenia przygotowałam zabarwiony ryż, a także kilka niewielkich kamieni.  

środa, 11 września 2013

Sposób na remont....

Nieunikniony i zaplanowany w każdym szczególe.... a jednak zawsze z poślizgiem czasowym, uciążliwymi "skutkami ubocznymi", nieprzewidzianymi okolicznościami itd.... REMONT ;) To słowo, a raczej sens, który ze sobą niesie, potrafi budzić prawdziwą grozę zanim przyniesie oczekiwane efekty. Tak jest teraz u nas....
Staramy się jednak opanować sytuację;) Póki co, nie bacząc na przeciwności, postanowiłam wykorzystać dużo wolnej przestrzeni, która się pojawiła w pokoju pozbawionym wszelkich mebli i sprzętów. Zorganizowałam Malince tymczasowy (żeby nie powiedzieć chwilowy) pokój zabaw. 

Był tor zbudowany z różnorodnych faktur - tak, aby małe bose stopy miały okazję poczuć odmienne podłoża. Poza tym trudnością było stawianie stóp w taki sposób, aby nie nadepnąć na podłogę ( w tym mocno pomagała mama;))       

poniedziałek, 2 września 2013

Quiet Book - pierwsza malinowa książeczka interaktywna

Nasza pierwsza Quiet Book zaczęła powstawać pewnego pięknego dnia około 7 rano... ;) Pora dobra jak każda inna, kiedy ktoś ma w domu małego rannego ptaszka:) Pierwszym etapem (tym porannym) było wycięcie stron. Następnie przygotowanie i naszycie całego "wnętrza" książki - moim celem było przede wszystkim umieszczenie ulubionych motywów córeczki:) Na koniec oczywiście połączenie wszystkiego w całość. Pomysły na niektóre strony rodziły się w mojej głowie już wcześniej, inspiracji w sieci można znaleźć miliony, ale niektóre z nich powstały dosłownie na ostatnią chwilę:)  
Oto moja książeczka:
- na okładce imię dziecka i motylek; mamy 6 podwójnych stron formatu ok. 19 x 19 cm.
     

wtorek, 6 sierpnia 2013

10 ulubionych "zabawek" Malinki

Maluchy bardzo często mają skłonność do upodobania sobie przedmiotów, które typowymi zabawkami nie są, ale bardzo szybko się nimi stają:) Chęć poznawania otoczenia i badania go wszystkimi zmysłami jeszcze bardziej ku temu skłania. Ja raczej nie zabraniam takich zabaw (oczywiście poza przedmiotami niebezpiecznymi, czy według mnie nie nadającymi się dla dziecka) - przeciwnie, często nawet zachęcam do poznawania takich rzeczy. Dla najmłodszych ciekawostką może okazać się to co dla nas dorosłych jest czymś oczywistym. Kiedy Malinka była młodsza zbierałam dla niej całe pudełko przedmiotów, a ona siedziała i przeglądała sobie - opis zabawy można znaleźć tutaj. Teraz w większości przypadków sama dociera do tego co chce;) Oto co przypadło jej do gustu najbardziej w ciągu ostatniego roku:

- butelka wody/ ewentualnie pusta lub wypełniona czymś specjalnie przez mamę, idealnie nadaje się do kulania po podłodze, można coś do niej wrzucić i sprawdzić czy wydaje dźwięk, na topie jest także zakręcanie/odkręcanie, no i oczywiście odgłos wgniatanego paluszkami tworzywa jest wart uwagi:)   

czwartek, 18 lipca 2013

Poduszka z niespodzianką

Nasza poducha towarzyszy nam w codziennych zabawach od bardzo dawna. Uszyłam ją (tzn naszyłam swoje pomysły, bo sama poducha kupiona gotowa) jeszcze wtedy kiedy czasu było dużo;) Od frontu naszyłam lwa, którego każdy fragment jest z materiału o innej fakturze. Wszystko można sobie dotknąć i poskubać paluszkami - ogon i grzywa odstają.     

środa, 19 czerwca 2013

Jak to otworzyć..? Jak zamknąć? Czyli trening małych rączek.

Bawimy się w otwieranie i zamykanie pudełek, butelek, tubek, kubków itd. Przygotowałam takie przedmioty, z których każdy inaczej się zamyka i inaczej wygląda. Początkowo pokazywałam córce jak się otwiera i zamyka kolejne pojemniki po czym dawałam jej do wykonania. Następnie wszystko wylądowało w dużym pudle, z którego maluch może sobie wybierać sam czym się zajmie w danej chwili. Malinka ma upatrzonych kilka swoich ulubionych, które potrafią ją zając na dłuższy czas.  

wtorek, 14 maja 2013

Dotykowa dopasowywanka

W ostatnich dniach pokusiłam się o zrobienie zabawki wykorzystującej zmysł dotyku. Podobnie jak w grze memo należy dopasować pary identycznych materiałów z tym, że naszą zabawę umilają kolorowe zwierzątka:) Czyli można powiedzieć taka wersja memo dla najmłodszych. 

Do wykonania zabawki posłużyła mi często ostatnio przeze mnie używana sztywna tektura. Wycięłam plansze wielkości kartki A4, w których później zostały wywiercone otwory.    

środa, 20 marca 2013

Coś dla oka i ucha:)

Do wykonania bardzo prostych w budowie lecz ciekawych w użytku zabawek potrzeba naprawdę niewiele. Wystarczy mieć puste pojemniczki np. po jogurtach do picia, napojach, małe szklane słoiczki czy też opakowania po kosmetykach. Ważne jedynie aby maluch mógł swobodnie trzymać je w dłoniach - czyli powinny być w miarę niewielkich rozmiarów i lekkie. To co wrzucimy do środka zależy już tylko od naszej inwencji:) Im większa różnorodność tym zabawa będzie dla dziecka bardziej ciekawa.  

czwartek, 14 marca 2013

Nasze pudło pełne skarbów

Na tę zabawę natknęłam się gdzieś w sieci już dawno.. i nie mogłam się doczekać kiedy będę mogła ją wprowadzić u nas. Polega ona na umieszczeniu w pudełku/koszyku/pojemniku czy czymkolwiek innym przedmiotów, które nasze dziecko ma podczas zabawy badać, odkrywać i poznawać. Początkowo miałam malutki pojemnik - taki, który maluszek łatwo mógł sam chwycić, a nawet przewrócić i wysypać wszystko ze środka. Z czasem kiedy urósł mały odkrywca zmianie uległo również pudło:)  

środa, 13 lutego 2013

Stopy też lubią zabawę

Zanim samodzielnie będą stąpać po podłożu minie jeszcze trochę czasu. Jednak warto od początku zapewnić im trochę rozrywki :) Małe stópki lubią być masowane i lubią tupać. I wcale nie muszą wciąż kopać w próżnię. Kiedy jest ku temu okazja układam córkę na plecach tak aby stopami dotykała czegoś - np. oparcie kanapy, drewniany zagłówek łóżka, większy pluszak, czy nawet własne nogi. Podsuwam jej też inne struktury jak ręcznik, folia bąbelkowa (która dodatkowo szeleści), coś metalowego żeby dźwięczało przy kopniakach oraz piłkę z wypustkami. Po kilku razach takiej zabawy córeczka już na samo zdejmowanie skarpetek piszczy z radości:)  Dużą frajdę małym stopom sprawia także sznur korali - Malinka próbuje chwytać paluszkami małe koraliki, albo skopuje je masując nóżki. 

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Zabawy paluszkowe, masażyki i inne rymowane wierszyki

Idzie kominiarz po drabinie.... ... .... tę i inne tego typu rymowanki zna chyba każdy z nas. Bo stary poczciwy kominiarz i rak nieborak od wielu lat bawią kolejne pokolenia dzieci. Maluchy uwielbiają rymowanki, bardzo szybko (już w wieku kilku miesięcy) orientują się w przebiegu zabawy, zapamiętują co nastąpi za chwilę i dosłownie aż piszczą z radości kiedy zabawa się rozpoczyna. Takie obserwacje może poczynić każdy rodzic czy opiekun, który w ten sposób spędza czas z dzieckiem. Jednak może nie każdy wie jak wiele pozytywnego wpływu te z pozoru banalne "pokazywanki" mają na rozwój naszych pociech.

wtorek, 15 stycznia 2013

Poznajemy zwierzęta gospodarskie

Mamy w swojej biblioteczce kartonowe książeczki o odgłosach wydawanych przez zwierzęta oraz pojazdy. Nasza córcia bardzo lubi je przeglądać a jeszcze bardziej jak się jej te odgłosy naśladuje. Ma też już swoje ulubione;) Ze względu na to, że zdjęcia w książeczkach są niewielkie postanowiłam zrobić wersję maksi. Udało mi się zakupić zeszłoroczne kalendarze z pięknymi zdjęciami (pomysł zaczerpnęłam stąd) i co ważne z białym tłem - dzięki czemu zwierzęta są wyraźnie widoczne bez zbędnego rozpraszania uwagi niepotrzebnymi elementami. Oto nasz zwierzyniec:

wtorek, 8 stycznia 2013

Kostka edukacyjna

Pewnego pięknego dnia przyszedł mi do głowy pomysł uszycia kostki... Zależało mi na tym, aby każda ścianka była inna - zarówno pod względem koloru, użytego materiału, jak też "zawartości". I chyba się udało;) Wykonanie zabrało sporo czasu (tym bardziej, że wszystko szyję ręcznie) jednak było warto gdyż zabawka cieszy się dość dużym powodzeniem:) Do kostki doszyłam wstążkę dzięki której można zawiesić ją tam gdzie akurat jest przydatna. Nawiasem mówiąc to u nas taki "must have" wszystkiego co robię ponieważ moja córka bardzo lubi tasiemki:)   

piątek, 4 stycznia 2013

Gładkie, szorstkie, kudłate ;)

Rozwijanie zmysłu dotyku można wprowadzić u dziecka już od samego początku. Dobrze jeśli maluszek ma możliwość poznania materiałów o różnych fakturach. My rozpoczęłyśmy takie zabawy bardzo szybko.
Jeszcze będąc w ciąży uszyłam dłuuugaśne zwierzę na kształt gąsienicy, które miało do tego celu posłużyć:)