czwartek, 12 grudnia 2013

Nasze przedświąteczne zabawy

Grudniowe dni upływają nam pod znakiem Świąt. Oprócz sumiennego odliczania dni, mamy jeszcze w zanadrzu rozmaite aktywności:) Oto niektóre z nich:

- dopasowywanie: przygotowałam twarz Mikołaja, głowę renifera oraz bałwana pozbawione oczu, nosów, nakryć głowy (poroża w przypadku renifera;)) i brody. Zadaniem było oczywiście przyporządkowanie odpowiednio poszczególnych elementów. 

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Odliczanie rozpoczęte!

Rozpoczął się Adwent, a wraz z nim oczekiwanie na Święta Bożego Narodzenia:) Przygotowałam dla Malinki różne zabawy oraz aktywności, które nam ten czas zajmą i umilą. 

Kalendarz Adwentowy będzie w tym roku bardzo prosty - choinka z ponumerowanymi miejscami na bombki.  

poniedziałek, 18 listopada 2013

Zimowo nam!

Teoretycznie nadal jesień.. ale już jakaś taka znudzona, mało atrakcyjna bez barwnych liści i słońca, które coraz rzadziej nam przyświeca. Dlatego my już czekamy na zimę:) Na śnieg, sanki, lepienie bałwana.... o ile biały puch dopisze w tym roku:) Jesteśmy dobrej myśli... tym bardziej, że zaprzyjaźnił się z nami nie lada gość! Zamieszkał u nas i wcale nie niesie chłodu;) Przeciwnie, z racji bycia pierwszym bałwanem tej zimy, zachowuje przyjazne nastawienie, uśmiecha się szeroko i wypatruje śniegu..tego prawdziwego.. za oknem:)    

niedziela, 17 listopada 2013

Laboratorium badawcze

To nic, że za oknem zimno i ponuro.... , ani że nasza piaskownica dawno została zapieczętowana na czas zimy... U nas zabawa trwa nadal w najlepsze:) Jedyna różnica - mini piaskownicę urządziłyśmy sobie w domu:) Przygotowałam blachę do pieczenia i nasypałam do niej piasku. Do tego oczywiście cały zestaw niezbędnych przyborów: między innymi mamy łyżki, miarki, kubeczki, lejek oraz sitko. Dla urozmaicenia przygotowałam zabarwiony ryż, a także kilka niewielkich kamieni.  

wtorek, 12 listopada 2013

Sowy są wszędzie;)

Małymi kroczkami, ale z uporem, sowy opanowują nasz dom;) Przybywa ich pod różnymi postaciami:) 
Niedawno postanowiłam odświeżyć nieco lampę w pokoju córki. Motylki wszystkim się już opatrzyły i czas najwyższy był na zmianę. Takim sposobem pięć papierowych sów -  dwie duże i trzy małe, zamieszkały pod naszym dachem:) Brokatowy papier sprawia, że w długie wieczory przy świetle lampy, jest jakoś tak weselej i przytulniej:)    

czwartek, 7 listopada 2013

Pastele do tkanin - pierwsze spotkanie

Kredki firmy Pentel Art, kontury do odrysowania plus 10 minut czasu i powstał całkiem oryginalny bodziak:) A tak długo się do tego zabierałam.... tyle czasu kredki leżały nietknięte... aż w końcu natchnęło mnie i okazało się, iż wcale nie jest to takie trudne:) 
Pastele są proste w użyciu, wystarczy namalować na tkaninie wybrany wzór, a następnie przyłożyć białą kartkę papieru i przeprasować nagrzanym żelazkiem. Podobno nie spiera się... jak będzie zobaczymy:) Jedyny minus kredek - dość trudno rysować detale, trzeba bardzo uważać, gdyż nie mają zaostrzonych końcówek. Choć talentu do malowania mi brak, jestem bardzo zadowolona z efektu:) Moja córeczka także, gdyż niezmiennie głodna gąsienica króluje wśród ulubionych bohaterów:)